poniedziałek, 31 maja 2010

"Mój Anioł"

Mój Anioł co wieczór

Pierze skrzydła w pralce

Zawiesza je troskliwie

Nad kuchennym piecem

Na gwoździu wbitym w ścianę

Wiesza aureole

I tak bardzo po ludzku

Włosy czesze przed lustrem

Rano wstaje jak wszyscy

Wkłada strój roboczy

Dzwoni z budki do Boga

I kłóci się o czyjeś jutro

A gdy wraca zmęczony

Od drzwi pyta o obiad

I zagłada do garnków

Całując mnie w ramie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz