sobota, 29 stycznia 2011

niedziela, 11 lipca 2010

poniedziałek, 31 maja 2010

******

Anioł nigdy nie upada.

Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.

Człowiek upada i powstaje.
Dostojewski

"Mój Anioł"

Mój Anioł co wieczór

Pierze skrzydła w pralce

Zawiesza je troskliwie

Nad kuchennym piecem

Na gwoździu wbitym w ścianę

Wiesza aureole

I tak bardzo po ludzku

Włosy czesze przed lustrem

Rano wstaje jak wszyscy

Wkłada strój roboczy

Dzwoni z budki do Boga

I kłóci się o czyjeś jutro

A gdy wraca zmęczony

Od drzwi pyta o obiad

I zagłada do garnków

Całując mnie w ramie

******

Za daleko doszłam
Aby zawrócić
Zbyt mocno kocham
Aby odejść
Za mało wiem
By zrozumieć siebie
Zbyt mało wierzę
Aby pojąć
Tajemnicę Boga
- Wszystko ma swój cel
Nawet kolejna krwawa łza
Którą placę za szczęście...
Zbyt mało wiedziałam
Aby zamknąć oczy
Za mało powiedziałam
Aby zamilknąć
Na zawsze
Choć nie miał aureoli
I skrzydeł niebiańskich
Czuwał nad nami
stróż-
Oczy niebieskie
Rączki malutkie
Uśmiech serdeczny
Zesłał Aniołka-
Dobry Pan Bóg