Kiedy życie sens straciło,
gdy twe krzyki nieme są,
kiedy miłość zło zabiło,
wtem pomocną chwyć mą dłoń.
Bo gdy widzę Cię płaczącą,
w mig ocieram gorzkie łzy,
bo gdy krzyczysz ciemną nocą,
w dal odsuwam czarne sny.
We mnie miej pociechę swoją,
jam strażnikiem Twoim jest,
moje słowa ból ukoją,
własnych cierpień ujrzysz kres.
Anioł stróż nad tobą czuwa,
nie obawiaj mroku się,
on od ciebie śmierć odsuwa,
przy nim ginie to co złe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz